#KASA-24.pl

zarabianie-online

Rosja nasila retorykę wojenną przeciwko Ukrainie, gdy Zachód obawia się zbliżającej się inwazji

Rosyjskie twierdzenia o przerażających prowokacjach z Ukrainy pasują do wcześniejszych przypadków, w których Kreml wykorzystywał samoobronę jako pretekst do wojny.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow uczestniczy we wspólnej konferencji prasowej ze swoim libańskim odpowiednikiem Abdallahem Bou Habibem w Moskwie, Rosja, poniedziałek, 22 listopada 2021 r. (Evgenia Novozhenina / Pool Photo via AP)

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow uczestniczy we wspólnej konferencji prasowej ze swoim libańskim odpowiednikiem Abdallahem Bou Habibem w Moskwie, Rosja, poniedziałek, 22 listopada 2021 r.(EVGENIA NOVOZHENINA/POOL/AP)

Rosyjscy urzędnicy w ostatnich dniach wydali niezwykłą liczbę twierdzeń o tym, co uważają za przerażające prowokacje ze strony sąsiedniej Ukrainy, odzwierciedlając fałszywe wyrazy zaniepokojenia, które wcześniej służyły jako pretekst do rozmieszczenia wojsk pod auspicjami samoobrony.

 

Poprzez serię publicznych oświadczeń i postów za pośrednictwem państwowych serwisów informacyjnych przywódcy Rosji przedstawili w poniedziałek jednolity argument, że Ukraina niepotrzebnie rozmieszcza swoje siły wojskowe, aby zakwestionować suwerenność Rosji i jej pobliskie interesy, że rosnące zaniepokojenie na Zachodzie działaniami wojskowymi Moskwy stanowi jedynie próbę zamaskowania przez Kijów własnych intencji, aby to zrobić, że wspierany przez Zachód proces pokojowy w konflikcie na Ukrainie został przerwany, a sojusznicy Kijowa w Europie i Ameryce Północnej nie są gotowi poprzeć swoich obietnic wsparcia.

Twierdzenia, z których wiele jest całkowicie bezpodstawnych, wynika z powszechnych obaw, że Rosja dramatycznie nasiliła rozmieszczenie swoich sił na Ukrainie. Niedawne operacje rosyjskich sił specjalnych i spadochroniarzy na północ od granicy z Ukrainą na Białorusi, które rzekomo miały na celu utrzymanie tam stabilności, w rzeczywistości są zgodne z ustalonym przez Kreml wzorcem wpływania na Mińsk i przygotowania do wojny. Pojawiły się doniesienia, że Rosja zmobilizowała również siły, które rozmieściła na Półwyspie Krymskim na południu Ukrainy na początku tego roku.

 

Kilku ukraińskich urzędników wyraziło konkretne obawy dotyczące zbliżającej się akcji wojskowej, w tym szef wojskowej służby obrony, który powiedział Military Times w weekend, że wierzy, że Rosja dokona inwazji przed styczniem.

Emerytowany generał ben Hodges, którego ostatnie dowództwo nadzorowało wszystkich amerykańskich żołnierzy w Europie, nazywa najnowsze obawy Ukrainy “bardzo wiarygodnymi”.

“Kreml stawia na Berlin, Brukselę, Paryż, Londyn i Waszyngton, D.C., dyskontując to jako możliwość” – napisał na Twitterze Hodges, obecnie z Centrum Analiz Polityki Europejskiej. “Kreml stara się przedstawić Ukrainę Zachodowi jako “upadłe państwo” i stłumić wszelką gotowość Zachodu do wspierania Ukrainy w przypadku inwazji.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że doniesienia w zachodnich mediach o tym, że Moskwa grozi Ukrainie, stanowią “ukierunkowaną kampanię informacyjną” mającą na celu przedstawienie “Rosji jako strony, która zagraża” procesowi pokojowemu w sprawie siedmioletniej wojny na wschodnich krańcach Ukrainy, w regionie znanym jako Donbas. Raporty stanowią “kamuflaż, aby ukryć” to, co nazwał agresywnymi posunięciami Ukrainy.

 

Stwierdził również, że “liczba prowokacji” z Ukrainy “znacznie rośnie”, w szczególności przy wykorzystaniu nieokreślonych systemów uzbrojenia dostarczonych przez NATO.

“Obserwujemy to z wielkim niepokojem” – powiedział Pieskow, cytując to, co Moskwa uważa za “znaczenie ekstremistycznych polityków na Ukrainie”.

Rosja położyła duży nacisk na przyznanie się Ukrainy do tego, że jej siły wykorzystały tureckie drony do obrony swoich sił w Donbasie przed rosyjską artylerią – posunięcie, które według Moskwy narusza kruche porozumienie pokojowe znane jako porozumienie mińskie.

Rosyjskie wiadomości państwowe w poniedziałek twierdziły również bez konkretów, że Ukraina użyła przeciwko siłom rosyjskim pocisków przeciwpancernych Javelin dostarczonych Kijowowi za administracji Trumpa. Ukraiński gen. bryg. Kyryło Budanow, szef obrony wojskowej, wygłosił podobne oświadczenie do Military Times w swoim wywiadzie, ale również nie podał szczegółów. Choć przechowywane w zachodniej Ukrainie z dala od linii kontaktowej, Ukraina może użyć potężnej broni tam, gdzie chce,powiedzieli wcześniej amerykańscy urzędnicy. Waszyngton naciska jednak na Kijów, by stosował je głównie jako środek odstraszający.

Ambasada Ukrainy w Waszyngtonie, D.C., odmówiła komentarza na temat użycia javelinów przez wojsko. Odroczyła się do oświadczenia ukraińskiego ministra spraw zagranicznych Dmytro Kuleby wcześniej tego dnia, w którym wysadzał “falę rosyjskiej dezinformacji”.

“Pozwólcie, że powiem to oficjalnie: Ukraina nie planuje ofensywy wojskowej w Donbasie. Jesteśmy oddani poszukiwaniu politycznych i dyplomatycznych rozwiązań konfliktu” – napisał Kuleba w serii tweetów. “Ukraina ciężko pracuje, aby ożywić format normandzki z Niemcami i Francją jako mediatorami. Wzywamy Rosję do konstruktywnego zaangażowania się w te wysiłki pokojowe, zamiast je podważać”.

“Jednocześnie ukraińska dyplomacja kontynuuje pracę nad wzmocnieniem zdolności obronnych Ukrainy w celu powstrzymania i zniechęcenia Rosji do dalszych agresywnych działań” – napisał.

Inne twierdzenia Moskwy z poniedziałku zgadzają się z ocenami USA, że Rosja próbuje przytłoczyć Ukrainę, mobilizując siły na prawie wszystkich frontach. Zrobiła to z siłami wojskowymi na strategicznie krytycznym Półwyspie Krymskim, które pozostały w tyle po zakończeniu planowanych ćwiczeń wojskowych na początku tego roku, alarmując urzędników Pentagonu w tym czasie. Departament Obrony podobnie wyraził zaniepokojenie stałym gromadzeniem się sił rosyjskich wzdłuż wschodu Ukrainy w ostatnich tygodniach.

Rosja skłoniła również Ukrainę do rozmieszczenia sił na północnej granicy z Białorusią – wśród pozostałych sojuszników Rosji – w celu szybkich ćwiczeń w odpowiedzi na nowe rosyjskie rozmieszczenie wojsk. Ministerstwo Obrony Ukrainy opisało w poniedziałek “ćwiczenia taktyczne ze strzelaniem bojowym i zrzutem spadochroniarzy” w obwodzie żytomiarskim graniczącym z Białorusią.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow obwinił w poniedziałek Ukrainę za “nadmiernie zaognioną i bardzo niebezpieczną” retorykę, która, jak powiedział, “najwyraźniej odzwierciedla chęć przeprowadzenia prowokacji i doprowadzenia konfliktu do gorącej fazy”, zgodnie z tłumaczeniem jego uwag. Zauważył, że jego zdaniem Niemcy i Francja – kluczowi gracze w trwającym procesie pokojowym dla Ukrainy – nie wydają się być zaangażowane w realizację jego warunków.

 

Inni amerykańscy urzędnicy i przywódcy uważają, że Rosja przygotowuje się do brutalnego posunięcia na Ukrainie.

Kongresmen Adam Schiff, przewodniczący wpływowej Komisji wywiadu Izby Reprezentantów, powiedział w oświadczeniu wydanym w weekend, że jest szczególnie zaniepokojony doniesieniami o niedawnej mobilizacji Rosji w połączeniu z podobnymi oświadczeniami jej przywódców.

“Rozważa się na tle coraz bardziej wojowniczej retoryki Kremla – i jego niebezpiecznych i nieodpowiedzialnych działań na lądzie, na morzu, w powietrzu i przestrzeni kosmicznej – nie można lekceważyć potencjału nowej, być może bardziej brutalnej ofensywy przeciwko Ukrainie” – powiedział kalifornijski demokrata. Dodał, że prezydent Rosji Władimir Putin “dał jasno do zrozumienia, że widzi demokratyczną Ukrainę jako zagrożenie i po aneksji Krymu i atakach na Donbas może nadal niszczyć jego terytorium i suwerenność”.

0Shares